Polskie bombki podobają się na świecie

bombki świąteczne

Chociaż nie każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, to polskie bombki są prawdziwym hitem eksportowym. Każdego roku odbiorcy z całego świata zamawiają ozdoby choinkowe produkowane w polskich pracowniach. Daje to polskim przedsiębiorstwom spore możliwości zarobku. Właściciele firm działających w tej branży przyznają, że kryzys ich praktycznie nie dotyka. Mimo, że ruch w biznesie widoczny jest tylko przez krótki czas, to jednak zainteresowanie wyrobami jest naprawdę ogromne.

Warto podkreślić, że kupują je zarówno osoby prywatne, jak i firmy. W tym drugim przypadku sprawdzają się jako gadżety firmowe, które dzięki odpowiednim, spersonalizowanym wzorom mogą być świetną świąteczną ozdobą do biura lub na wystawę sklepu. Poza tym, nadają się na prezenty dla pracowników czy wspólników.

Polskie bombki są na tyle dobre jakościowo, a do tego pięknie zdobione, że znajdują odbiorców nie tylko na rynku krajowym. Co więcej, niektóre z tych przeznaczanych do sprzedaży zagranicznej produkuje się na skale masową, inne wytwarzane są ręcznie, na indywidualne zamówienia. Sława naszych wyrobów dotarła już nawet za Ocean. Jak się okazuje, bombki wytwarzane w Polsce wisiały już na choince w Białym Domu, Kongresie, Senacie, a jedna z firm produkowała nawet ozdoby na specjalne zamówienie dla wiceprezydenta USA Dicka Cheneya. Ponadto, nasze bombki pojawiały się na choinkach u Ophry Winfrey, Michaela Jacksona czy byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego.

Taka lista klientów sprawia, że wielu przedsiębiorców zastanawia się nad otwarciem biznesu właśnie w tej branży. Tym bardziej, że na jednej bombce sprzedanej zagranica można zarobić nawet kilkanaście złotych. A im ładniej będzie zdobiona, tym jej cena będzie wyższa. Bombka na indywidualne zamówienie może kosztować od kilkudziesięciu nawet do kilkuset złotych, zależnie od wzoru. Zanim to jednak uczynimy, najpierw należy poszukać utalentowanych pracowników, którzy będą potrafili tworzyć kształtne bombki z wysokiej jakości szkła, jak też pięknie je malować. Trzeba bowiem przyznać, że właśnie te ręcznie malowane ozdoby cieszą się największym powodzeniem. Są zdecydowanie ładniejsze od plastikowych odpowiedników importowanych z Azji. Utalentowane osoby nieplanujące otwarcia fabryki mogą natomiast zająć się samym zdobieniem bombek. W okresie przedświątecznym można na tym zarobić nawet kilka tysięcy złotych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.