Etat w Polsce jest nieopłacalny?

dzień wypłaty

W Polsce funkcjonuje już ponad 3 milionów przedsiębiorstw. W znacznej mierze nie wiąże się to jednak z dużą przedsiębiorczością Polaków, a stanowi jedynie ukrytą formę samozatrudnienia lub alternatywę wobec pracy na etacie.

Polski system podatkowy zachęca do rezygnacji z umów o pracę nie tylko pracowników, ale także pracodawców. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób wybiera alternatywne metody rozliczania. O tym, że coraz więcej osób rejestruje się w CEIDG nie decyduje więc wcale przedsiębiorczość Polaków. Wiąże się ze znacznymi różnicami w poziomie opodatkowania – według wielu szacunków obciążenia podatkowe pracy na etacie zbliżają się do 50 proc. Samozatrudnienie stanie się jeszcze bardziej opłacalne, jeśli (w myśl zapowiedziom rządu) zostanie zniesiony limit składek ZUS.

Praca na etacie nieopłacalna

Według danych zgromadzonych przez Forum Obywatelskiego Rozwoju efektywne opodatkowanie umów o pracę jest zdecydowanie wyższe niż w przypadku innych rodzajów umowy. Zniesienie limitu składek ZUS spowoduje przy tym przekroczenie ponoszonych przez pracodawców całkowitych kosztów, nawet powyżej 50 proc. Różnica w efektywnym opodatkowaniu umów o pracę i innych form zatrudnienia już teraz jest bardzo wyraźna – najniżej opodatkowane są przy tym nieobjęte (póki co) składkami ZUS umowy o dzieło, do których stosuje się w wielu przypadkach 50 proc. kosztów uzyskania przychodu. Nieco wyższe jest opodatkowanie samozatrudnienia i zleceń, obie te formy są jednak wciąż bardziej opłacalne dla pracodawców i pracowników niż etaty.

Zdecydowanie największy rozdźwięk występuje pomiędzy efektywnym opodatkowaniem pozostałych form umów a pracą na etat w sytuacji, gdy przekroczony zostaje drugi próg podatkowy. Dotyczy to samych przedsiębiorców, nie zaś pracodawców, którzy mają możliwość wyboru opodatkowania liniowego o stawce 19 proc.

System składek ZUS ma charakter ryczałtowy, co oznacza, że procentowe obciążenie zarobków składkami na ZUS zmniejsza się wraz z ich wielkością. Osoby lepiej zarabiające płacą więc mniejsze składki ZUS – choć tylko w ujęciu procentowym, nie kwotowym.

Pracownicy i pracodawcy oczekują od rządu stworzenia systemu podatkowego, który zmniejszyłby różnice w efektywnym opodatkowaniu wynagrodzeń związanych z różnymi rodzajami umów. Tymczasem rząd podejmuje przeciwne działania, które z pewnością jeszcze bardziej pogłębią nieopłacalność pracy na etacie. Chodzi tu o planowane zniesienie limitu trzydziestokrotności składek na ZUS. Wprowadzenie tej zmiany oznacza, że w przypadku etatów dochody przekraczające 5900 zł będą obciążone podatkami i składkami wynoszącymi łącznie 52 proc. Spowoduje to rezygnację z pracy na etacie osób lepiej zarabiających, w tym ekspertów. Osoby te wybiorą więc samozatrudnienie lub inne formy umów.

Liczba etatów stale maleje

Odsetek osób zatrudnionych na etacie w Polsce należy do najniższych w Europie. Niżej plasują się jedynie Rumunia, Grecja i Włochy. Działania rządu jeszcze bardziej pogłębiają problem. Samozatrudnienie wybierają coraz częściej nie tylko najlepiej zarabiający eksperci, ale także osoby gorzej sytuowane, co wiąże się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.