Biznesowe porażki można obrócić w sukces!

sukces w biznesie

Strategia „fail fast” , o której dziś w biznesie mówi się coraz częściej może się okazać nie tyle rujnująca co… niezwykle pozytywna dla młodych biznesów! Jak przekuwać porażki w przyszłe sukcesy?

Wielu początkujących biznesów, zarówno tych prowadzących firmy tradycyjnie jak i w formie modnych start-upów natrafia na sytuacje, które doprowadzają do ich klęski. Jednak najgorszą metodą radzenia sobie z takimi chwilami jest całkowite zakończenie biznesowej przygody, ukrywanie klęski i poddanie się. Warto wiedzieć, że większość z najbogatszych ludzi na świecie zaczęła od klęski – i wyciągnęła z niej wnioski, które uchroniły ją przed kolejnymi porażkami.

Wielu ekspertów zauważa, że jedynie 1 na 10 start-upów (w dużym skrócie: młodych biznesów) odnosi sukces. Pozostałe bankrutują lub zmieniają się pozostając na pewnym poziomie w teorii „nie do przeskoczenia”. Również dane GUS (Główny Urząd Statystyczny) wskazują, że co trzecia mała firma bankrutuje w ciągu ledwie 5 lat od jej założenia. To wszystko sygnały, które potwierdzają, że w biznes wpisują się nie tylko sukcesy, ale przede wszystkim porażki: wielkie i małe. Upadek własnej firmy nie powinien być jednak powodem do załamywania rąk, ale – jak podkreślają Ci, których firmy również upadały – okazją do zdobywania doświadczenia, nauki i nabierania biznesowej elastyczności (o której wielu młodych biznesmenów zapatrzonych w swoją początkową wizję prowadzenia firmy po prostu nie pamięta).

Na czym dokładnie polega „fail fast”?

To umiejętność przyjęcia i szybkiego zauważenia momentu, w którym zakładana przez przedsiębiorcę wizja biznesu i zysków zaczyna się chwiać – i odwaga do jej zmiany o 180 stopni lub zamknięcia firmy tylko po to, żeby móc przetestować pomysł i sparzyć się „lekko” zanim wypalą się wszystkie posiadane przez biznesmena środki finansowe. I… zaczęcia od nowa, na nowych podstawach i z większą elastycznością prowadzącą do sukcesu. Bo każdą porażkę można przekuć w sukces.

Jeden komentarz.

  1. Michał Cieślak napisał(a):

    Dokładnie tak. Zgadzam się niemal w całości z tym, co zawarto w tekście. Porażka jest jedynie swego rodzaju lekcją, z której trzeba wyciągnąć jak najwięcej wniosków, gdyż zwykle jest to lekcja bardzo kosztowna – polecam: bezsens.info/2014/09/porazka-czyli-kosztowna-lekcja-zycia/

    I nie ma co się poddawać, ale ważne jest też wsparcie osób, które są obok nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.