Biznes start-up w Chinach: bariery i szanse

chińska fabryka

Większość Polaków przyzwyczaiła się, że Chiny są miejscem, z którego importujemy wyjątkowo dużo tanich produktów. Warto jednak wiedzieć, że jest to także start-upowe zagłębie. Czy warto się nim zainteresować?

Chiny nie bez przyczyny są jedną z największych potęg gospodarczych na świecie. Dynamiczny rozwój przemysłu i eksport na ogromną skalę są ich cechami charakterystycznymi. Od pewnego czasu dużo mówi się jednak o działających w Państwie Środka start-upach. Szacuje się, że jest ich tam już ponad 30 tysięcy i wciąż powstają nowe. Największe skupiska to Szanghaj, Shenzhen i Pekin. Jak to możliwe?

Okazuje się, że we wspomnianych regionach początkujące jednostki mają możliwość skorzystania z wszechstronnej pomocy. Działają tam inkubatory przedsiębiorczości, fundusze venture capital, wsparcie oferują tzw. anioły biznesu i zagraniczni inwestorzy, w tym także ci z Doliny Krzemowej. Czy w takim razie warto zainteresować się założeniem start-upu w Chinach? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, a plusów takiego pomysłu jest praktycznie tyle samo, co minusów.

Mimo obaw o spowolnienie chińskiej gospodarki, na razie rozwija się ona dużo szybciej niż Polska czy większość innych państw Europy, co jest głównym plusem biznesu w tym kraju. Wśród sektorów o najszybszym rozwoju, wymienia się tu e-commerce, choć niemal wszystko, co zdalne, ma szanse na powodzenie. W dodatku Chińczycy są zafascynowani Zachodem i lubią kopiować to, co u nas pojawiło się już wcześniej. To daje polskim firmom szerokie pole manewru w biznesie. Szczególnie warto skupić się na aplikacjach internetowych i grach. Dobrze jest też pamiętać, że w Chinach panuje po prostu dobry klimat do zarabiania. Na ponad 400 żyjących tam miliarderów, absolutna większość dorobiła się majątku w 3 ostatnich dekadach. To mówi samo za siebie.

Jedną z największych przeszkód jest natomiast trudność w budowie sieci kontaktów. Żeby mieć szansę, trzeba znać język, a to zdarza się nader rzadko. W dodatku eksperci mówią wprost – w Chinach trudno jest ufać ludziom, bo w drodze na szczyt niewielu ogląda się za siebie, a rywalizacja potrafi tu przyjmować zaskakujące rozmiary. Niestety, działa to w obie strony i trudno będzie przekonać do siebie Chińczyków, którzy z natury mają dystans do obcokrajowców, a już szczególnie do tych, którzy przyjeżdżają do nich, by zarabiać pieniądze.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.